Duża część osób ma jakieś swoje zjebane zasady. Zasada trzech dni po spotkaniu, zasada seksu po pięciu randkach, ewentualnie pięciu miesiącach, zasada trzech sekund, zasada płacenia za kogoś. Nie dość, że niepraktyczne, to tylko denerwują. Nijak mają się do rzeczywistości, w której jedna praktyka nie sprawdza się przy każdym przypadku. Z ludźmi jest różnie. Z jednymi możesz jedno, z innymi drugie. Raz wybierasz to, innym razem tamto. Albo robisz po prostu to, na co masz w danej chwili ochotę.


Ostatnio zwróciłem uwagę z jaką dumą, determinacją i oczekiwaniem kobieta mówi

„Nigdy nie piszę pierwsza”


Bo co on sobie pomyśli, jak zareaguje, nie wypada, niech on się stara. Tyle, że do starania akurat to ma tyle, co adidasy do elegancji. Równie dobrze staraniem mogłabyś nazwać tego lajka pod zdjęciem na Instagramie wczoraj, bo akurat Twoje wyskoczyło mu podczas porannego scrollowania. Wtedy, kiedy dopiero otwierał oczy witając z nudą kolejny dzień szkoły, czy pracy. Nie dość, że sekunda roboty, to jeszcze idzie o tym zapomnieć w pięć minut po zdarzeniu. Niby nic, a już coś.

Lajk pod zdjęciem znaczy tylko tyle, że spodobało mu się zdjęcie, albo Ty. Albo jesteś jego znajomą, a znajomym się lajkuje, albo kliknął z litości, bo masz mało, albo akurat w poczekalni do lekarza musiał jakoś wykorzystać ten czas. Nic więcej, zero wagi. Ale nie o tym mowa.


 

Jako kobiety macie tendencję do czekania. Czasem to spoko ale nie tym razem. Np. aż napisze. Ewentualnie tendencje do łudzenia się, że ten facet, którego obserwujecie codziennie nagle Was dostrzeże i napisze bezgranicznie ofiarując wszystko, co ma. No nie, zwłaszcza, jeżeli widzisz go tylko w internecie. Rozmawiamy z Wami ale czasem czegoś nie dostrzeżemy. Ewentualnie nie jesteśmy zainteresowani albo akurat pracujemy nad tym, żeby nasze życie jakoś wyglądało.


 

Kobiety szybciej tracą, co w nich najlepsze. Oprócz wagi. Tej ani szybko się pozbyć jak się pojawi, ani nie jest najlepsza. Parę lat mija, a sylwetka diametralnie inna. Parę lat, a coraz mniejsze szanse na wykorzystanie tego. Nie wiem czy chciałbym w takiej sytuacji na cokolwiek takiego czekać.

Marnowanie czasu. Obojętnie czy na początku znajomości, czy w trakcie. To nie ma żadnego znaczenia.

Nie chciałabyś wiedzieć ile szans w taki sposób przepuszczasz przywiązując do tego taką wagę. Odmawiając sobie z powodu durnej zasady. I najlepiej dołóż jeszcze zaśmiecanie sobie głowy myślami w stylu: Może mu się nie podobam, może mnie nie chce, może coś tam.

Problem w tym, że przywiązujemy za dużej wagi tak małym rzeczom. Kiedy on ma gdzieś kto pierwszy napisze, Ty się przejmujesz. I po kontakcie.

Takie zasady jak ta nie mają kompletnie zastosowania i podstaw. Róbmy to, kiedy mamy ochotę. To ważne w dzisiejszych czasach.

Co on sobie pomyśli? Nic. Ewentualnie: „Fajnie, że napisała”. Tylko tyle.

Pin It on Pinterest

Share This