Islandia autostopem w pojedynkę to z perspektywy czasu jeden z lepszych pomysłów, na jakie wpadłem. Kupno tanich biletów lotniczych pod wpływem impulsu po trudnej sytuacji emocjonalnej zmieniło się w jedną z ciekawszych przygód życia na jednym z najpiękniejszych miejsc na ziemi. Cała podróż do Islandii nie była szczegółowo zaplanowana. Informacji na temat tego kraju też nie miałem za dużo (wiedziałem, że jest piękny, a ludzie są ponadprzeciętnie mili – sprawdzone – potwierdzone). 

Podróż do Islandii – Co ze sobą zabrać? 

Klimat na Islandii jest charakterystyczny. Zazwyczaj jest zimno i wietrznie. Często pada deszcz, a dodatkowo w różnych częściach wyspy klimat potrafi się zmieniać z minuty na minutę. Dodam, że byłem akurat na początku kwietnia – ani zbyt zimno, ani zbyt ciepło. Warto sprawdzić przed wyjazdem, jaka jest prognoza pogody i dopasować ubrania. Prawdopodobnie będziemy potrzebować też:  

  • Czapki 
  • Płaszczu przeciwdeszczowego lub czegoś podobnego 
  • Rękawiczek (w sumie niekoniecznie) 
  • Czegoś do kąpieli (ubranko)  
  • Okularów (mi się nie przydały, ale w razie wu) 
  • Powerbanka (przydaje się wszędzie, więc tutaj też) 

To kilka takich szczegółów, których brak może bardzo utrudnić pobyt. Generalnie polecałbym też dostosowane buty, bo mi w vansach było troszkę trudno poruszać się w niektórych miejscach. Nie ma tragedii, ale jeżeli ktoś ceni sobie wygodę, powinien o tym pomyśleć. 

Islandia Autostopem – Czy to działa?  

Islandia autostopem może wydawać się ryzykowną decyzją. Wydawać się. Ja rozwiałem swoje wątpliwości, gdy po zapytaniu o łapanie stopa na Islandii w grupie “Autostopowicze czyli MY 🙂” dostałem kilka podpowiedzi.  

Zaczęło się po wyjściu z samolotu. Musiałem jakoś dostać się do hostelu, który był około 6 kilometrów dalej. Chciałem przejść pieszo. Wiatr mroził w poliki, a deszcz moczył głowę. Przeszedłem dosłownie kilkadziesiąt metrów wzdłuż drogi, a zatrzymał się samochód (coś pomiędzy Tico, a Micrą). Kierowca mówi, że mnie podrzuci. Odpowiadam, że spoko. Przez całą drogę opowiadali mi z żoną kawały i historie o rodzinie. Ja im też kilka rzuciłem w odpowiedzi dla równowagi. Po chwili byłem przed drzwiami hostelu.  

Najdłużej na autostop czekałem około 15 minut w deszczu i wietrze. To głównie z powodu źle dobranego miejsca. Generalnie w Islandii zatrzymują się bardzo często. Gdy jechałem do Reykiaviku, to Pan nawet zmienił swoją trasę, żeby pokazać mi warte obejrzenia miejsca w okolicy, których inaczej bym nie zobaczył. Niesamowici ludzie. Polegałem na ich poleceniach w każdej sytuacji, gdy zastanawiałem się, co jeszcze zobaczyć. Dużo miejsc znalazłem też sam improwizując lub sprawdzając propozycje w miejscach, gdzie znalazłem Wifi. 

Stałem z kartką i nazwą miasta, żeby zwiększyć szanse. Słyszałem wcześniej, że skakanie z nią, machanie i uśmiechanie się działa, więc praktykowałem wszystko. Rzeczywiście działało.

Tanie podróżowanie na Islandii – Hostel  

Nocowałem w hostelu. Już troszkę o nich pisałem w:  

Spanie w hostelu – 5 najważniejszych plusów

Tutaj poznałem wiele ciekawych historii innych osób w kuchni podczas kolacji i śniadań. Kilka głębokich rozmów – nawet zdradziłem swój powód podróży! 🙂 

Najbardziej lubię chyba właśnie w nich nocować. Wtedy nawet w sytuacji, gdy przyjeżdżasz sam, nigdy się tak nie czujesz. Co chwila ktoś Cię zagaduje, zadaje Ci pytania. Dużo otwartych ludzi i nowych perspektyw.

Podróż do Islandii (Ceny dla Polaków) 

Wcześniej myślałem, że Londyn jest drogi, ale Islandia przerasta wszelkie oczekiwania. Tutaj wszystko wydaje się dla nas drogie. Można zoptymalizować koszty robiąc zakupy w sieci sklepów Bonus, które są w wielu miejscach w Islandii. W każdym razie i tak dosyć szybko się zorientujesz, że ściąga dosyć sporo środków z karty. Właśnie, na Islandii nigdzie nie zauważyłem problemu z płaceniem kartą. Nie miałem ze sobą wcale gotówki przez cały wyjazd i wcale na tym nie ucierpiałem. Sam jednak skutecznie zoptymalizowałem koszty i cała podróż wyszła mi bardzo ekonomicznie.

Islandia autostopem, a przeżycia  

Na pewno mogę powiedzieć, że Islandia autostopem to zdecydowanie sposób, aby zapewnić sobie dużą liczbę impulsów i doświadczeń. Ja akurat tego potrzebowałem. Dodatkowo lokalsi są bardzo pomocni, a to sprawia, że często pokażą Ci powszechnie nieznane miejsca. Nie martwisz się samochodem, a sam możesz zgubić się w lesie, który wygląda jak dom elfów (pierwszy moment, w którym całkiem się wystraszyłem). Ten kraj ma tak ogromną ilość fantastycznych widoków, że byłem w szoku cały czas. Oczy nie chciały mrugać. Jak w zupełnie innym świecie. Zawsze będę miło wspominał. 

Ciekawostka  

Polacy są największą mniejszością w Islandii. Jeżeli zapytacie kogokolwiek, czy zna jakiegoś, prawdopodobnie nie zdarzy się sytuacja, gdy odpowiedź zabrzmi “nie”. Przynajmniej u mnie tak było. Islandczycy też generalnie lubią Polaków (a przynajmniej tak mówią). A gdy wracałem, na stopa zatrzymała się właśnie parka (Polka + Bułgar).  

Jeżeli kiedykolwiek trafi Wam się okazja, aby zobaczyć Islandię, ja bym się nie wahał 🙂 

Pin It on Pinterest

Share This