Jeżeli zastanawiasz się jak wyjechać na erasmusa opowiem o tym troszkę zaraz. My pojechaliśmy na jednego w tym roku i przeżyliśmy jeden z najfajniejszych wyjazdów kiedykolwiek. Wiele się nauczyłem, poznałem fantastycznych ludzi, a całość zapamiętam do końca życia.  

Na początku odpowiem na pytanie, które pojawia się najczęściej, gdy o tym rozmawiam. Projekty Erasmus+ niekoniecznie są dla studentów. Może jechać na nie “każdy” w zależności od ram i specyfikacji projektu. Zazwyczaj określona jest grupa wiekowa – to, czy ktoś jest studentem nie jest tutaj zbyt istotne. Wystarczy być super osobą.

Zazwyczaj zaczyna się tak.

Zobaczyłem post na grupie na Facebooku: 

 PL Youth In Action

Grupy tego rodzaju są pełne nowych ogłoszeń i postów z informacjami o poszukiwanych kandydatach. Jeżeli chcecie wyjechać na jeden z projektów, to jedno z miejsc w internecie, od którego powinniście zacząć.  

Stefan powiedział, że jest komplet i jestem na liście następny. Dostałem InfoPack zbiór najważniejszych informacji o projekcie. Na marginesie, to ta organizacja stworzyła nam taką mega okazję: 

Stowarzyszenie Inicjatyw Regionalnych

Dzięki!

Następnego dnia byłem już w grupie – coś komuś wypadło – na szczęście.  

Prawie wcale się wcześniej się nie znaliśmy. Spotkaliśmy się w Krakowie. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że będziemy taką zgraną ekipą super Polaczków. Następnego dnia polecieliśmy na Cypr.  

Jeżeli kiedykolwiek będziecie mieli pojechać na jeden z projektów erasmus+, loty kupujecie sami ale później koszty są Wam zwracane do pewnego limitu. 

Na miejscu spotkaliśmy się z organizatorami i ekipami z innych krajów – 6 narodowości po 6 uczestników – fenomenalnie. 

Tam się zaczęło.  

Jak wyjechać na Erasmusa – Kilka myśli i wskazówek po Erasmus+ 

Mogłem zobaczyć, jak to jest przez 12 dni przebywać z taką ilością osób przez prawie 24 godziny na dobę, aby na koniec poczuć się jak rodzina. Uczestniczyłem w szkoleniach i zajęciach, które dały mi ogromną wiedzę o sobie samym, środowisku i problemach, z jakimi styka się każdy z nas – niezależnie od narodowości, a jest ich wiele.  

Poznałem trochę kultury wszystkich krajów członkowskich i spróbowałem każdego ich alkoholu podczas wieczorków – to było trudne, ale czego się nie robi, aby poszerzyć horyzonty i zdobyć perspektywę 🙂

Nauczyłem się też, że każdy gra jakieś przedstawienie w swoim życiu i odgrywa role. Jak w Ferdydurke. Grunt to znaleźć swoje miejsce, poznać się bliżej, wyrażać siebie i nie kryć emocji – możemy wiele zyskać, jeżeli tylko je pokażemy. Gdybym miał o wszystkim opowiadać, zajęłoby to tydzień. To jeden z powodów, który powoduje, że wolę konkretne pytania.

  • Pod koniec wymiany każdy dostaje certyfikat – YouthPass, który potwierdza nabyte umiejętności i opisuje projekt
  • Zazwyczaj spotyka się charakterystycznych ludzi, którzy wniosą wiele wartości i nową perspektywę do życia
  • Można dobrze się bawić
  • Szkolenia z pewnością nauczą Cię wiele o tematyce projektu – prowadzą je profesjonaliści
  • Można zrobić fajne fotki
  • Aby uzyskać więcej informacji o ogólnym zamyśle wymian młodzieży, dobrze byłoby o tym poczytać – jeżeli dostanę wiadomość, zawsze chętnie podrzucę jakiś materiał

A, propo nauki – nasz projekt był oparty o teatr. Tyle nowych rzeczy się szło nauczyć 🙂  

Na przykład, że eksponowanie swojej osobowości jest okej. Nawet w świecie, gdzie każdy gra. Wiele osób mówi, że jeżeli pokazuje siebie, przez to traci znajomych. Prawda jest taka, że prędzej, czy później i tak przyjdzie czas na odkycie swoich cech. Pokazując siebie od pierwszego momentu bez filtrów sprawiasz, że ludzie, którzy nie pasują do Twojego życia, po prostu nie będą w nim potem – to nic złego. Po prostu każdy ma swoją inną, indywidualną drogę i charakter. Pewnie i tak nie odczuwalibyście przyjemności z posiadania siebie w pobliżu. Wszyscy chcemy być akceptowani. No i lepiej, aby ktoś nas akceptował za to, kim rzeczywiście jesteśmy. Miałem szczęście, że akurat ja trafiłem na tak fenomenalnych ludzi.  

Dopasowaliśmy się jak w filmie. Rozmawialiśmy szczerze i współpracowaliśmy, jakbyśmy znali się od lat – o to chodziło.  

Mam nadzieję, że mimo, że każdy z nas jest z innego miejsca na świecie, czy w Polsce i tak się kiedyś spotkamy, zawsze możemy ze sobą porozmawiać i wesprzeć w dowolnej kwestii. Świat jest strasznie mały i mimo, że dorośli ludzie widują się rzadziej i tak stworzą super wspomnienia – jeżeli wycisną każdą chwilę. Gdzieś tam kiedyś się miniemy.  

To nie koniec.

See u soon! 

Na temat poprzedniego Erasmuska pisałem tutaj -> Erasmus+ YouthUp – Informacje, linki, zbiór treści

A jeżeli na temat samych wymian było za mało informacji – napisz do mnie. Chętnie Ci opowiem o wszystkim, co jest Ci potrzebne, jeżeli nie wiesz, jak wyjechać na Erasmus+. 

Pin It on Pinterest

Share This