Jakiś czas temu Orange wycofało swoich brand heroes – serce i rozum. Bardzo je lubiliśmy, tak jak inne twarze marek  jak ludzik Michelin, Mały Głód Danio, krowa Milki, Henio i Krysia Tesco.

Co sprawia, że tak chętnie kupujemy od firm, które mają swojego bohatera?


Jak powstaje bohater marki (Brand Hero)?

Bohater powinien reprezentować markę. Odpowiada za to, jaki obraz ma wywołać marka w umysłach potencjalnych klientów. Nadaje się mu idee, emocje wartości i misję, jaką firma na celu przekazywać. Dobiera się otoczenie, w jakim może występować, aby pasowało do misji firmy. Bada się grupę docelową do jakiej będzie docierać i na tej podstawie kreuje się wygląd takiego stworka. To o wiele więcej niż logotyp. Służy jako filtr, przez który nadajemy marce cechy. Mamy myśleć o marce tak dobrze, jak dobrze myślimy o bohaterze.

Jakiś czas temu na warsztatach organizowanych przez reprezentuj.com mieliśmy mięliśmy stworzyć strategię i Social Media farmy wiatrowej i przedstawić korzyści i minusy umieszczenia takiej w regionie. Całość to jednorazowa akcja, w formie zabawy. Na wszystko mieliśmy z 2 godziny łącznie z publikowaniem contentu?

Nasz zespół na szybko postawił na stworzenie bohaterów/twarzy marek, które prowizorycznie postawią się po dwóch stronach barykady i staną w walce o reprezentowane wartości. Na końcu wygrał „dobry” bohater, który przekonał do postawienia farmy wiatrowej.  To Andrzej i Janusz z kompletnie innymi poglądami.

Tu można zobaczyć jak to wtedy wyglądało. Czysta prowizorka!

https://www.facebook.com/Nie-na-moim-podw%C3%B3rku-farma-wiatrowa-1271399762925545/

Farma wiatrowa na moim podwórku? Zaraz poznacie Janusza i Andrzeja!! 🍒🎯🚨Snap: farma_wiatrowa Instagram: farma_wiatrowa

Opublikowany przez Nie na moim podwórku: farma wiatrowa na 14 marca 2017

O wiele łatwiej jest przekonać potencjalnych klientów o wartości firmy, idei, ścieżki, gdy postawimy przed nim postać przypominającą człowieka (lub będącą człowiekiem).

Im bardziej bohater przypomina człowieka (pod względem osobowości, cech), tym lepiej

Chcemy kupować od firm, które mają twarz. Przy zakupie kierujemy się głównie emocjami i samo logo nie wywoła ich w nas tak, jak skutecznie dopasowany bohater. Marka dzięki niemu nabiera głębi i jest czymś więcej niż kolejną w kolejce zwykłą ideą. Bez względu na to, czy to zwierzę, czy jakiś inny wykreowany stwór, jeżeli ma odpowiednio dużo ludzkich cech i zostanie postawiony tylko w odpowiednich sytuacjach, to wywoła spory efekt „wow”. Po prostu go polubimy, a taki jest cel.

Bardzo efektywnie jest wykorzystać bohaterów marek w Storytellingu o którym pisałem tutaj. Jeżeli przeczytasz, znacznie przybliżysz sobie tą technikę marketingu:

Storytelling – Czyli jak super marki opowiadają nam swoje historie?

W tym też celu, aby firma miała osobowość i nie była samą pustą nazwą, często wystawia się też twarz np. założyciela, przedsiębiorcę, który reprezentuje firmę i jej wartości. I tak pokochaliśmy Apple ze względu na Steve Jobsa, Tesle za Elona Muska i Virgin za Richarda Bransona. Ale osobowość marki pod tym względem opiszę innym razem.

Czy każdy bohater musi się kiedyś skończyć?

Z biegiem czasu bohaterowie znikają zastępowani przez nowych. Wszystko dlatego, że prędzej, czy później takie rzeczy nam się nudzą. Żywotność niektórych bohaterów trwa długie lata, podczas, gdy w niektórych branżach co kilka lat jest potrzeba zmiany, stworzenia nowego bohatera, bo stary już nie robi takiego wrażenia.

Zmiana strategii firmy = zmiana bohatera

Jest też sytuacja, kiedy firma się restrukturyzuje i bohater, który wcześniej przynosił sprzedaż, teraz już nie pasuje do wizji. Wtedy się go zręcznie usuwa. Marka może zmieniać podstawowe wartości, może zmieniać grupę docelową, na taką, która ma kompletnie inne potrzeby i wymagania. Wtedy ten sam bohater, co wcześniej staje się zbyteczny.

Czy każda marka tego potrzebuje?

Jeżeli chce zyskać większą popularność, to może z tego skorzystać. Można to wykorzystać w praktycznie każdej branży. Jednak to możliwość, nie konieczność. Dlatego wiele firm osiąga ogromne sukcesy bez bohatera, wystarczy, że wykorzystają inne, odpowiednie dla siebie strategie.

Chętnie odpowiem na wszystkie pytania: adrianpredkiewiczpl@gmail.com

Pin It on Pinterest

Share This