Weekend w Oslo to pomysł, który rozwinął się zaraz po tym, jak zobaczyłem, że loty są stosunkowo tanie i co najważniejsze, z Poznania. To pozwoliło zaoszczędzić mi ogromną ilość czasu, jaki w przeciwnym wypadku musiałbym przeznaczyć na dojazd na inne lotnisko w Warszawie, czy Krakowie. Cały wyjazd uważam za fenomenalny, a Norwegia zdobyła moje serce. Ludzie, architektura, budynki, spokój i bezpieczeństwo, które widać na każdym kroku robi wrażenie. Jak wyglądał mój wylot? 


Weekend w Oslo – Loty do Norwegii 

Loty do Norwegii oferuje ogromna ilość przewoźników, a większość z nich kusi niskimi cenami. Poza tym do Oslo leci się krócej niż trwa podróż samochodem z Poznania do Gorzowa. Bilety lotnicze kosztowały mnie około stu złotych. Bardzo zbliżoną cenę płaci się za transfer do centrum Oslo z lotniska TORP w jedną stronę. 

Wspomnianego transportu jednak nie musiałem rezerwować wcześniej, gdyż zaraz po wyjściu z lotniska w TORP każdy ma szansę zobaczyć masę przewoźników z Polski z tabliczkami. Firmy przewozowe w Norwegii dbają o to, aby zapewnić transport na każdy lot z Polski i do Polski. Ceny są korzystne. Nie różnią się znacznie od kosztów, które musielibyśmy ponieść wybierając transport autokarem. 

Pierwszy raz wygooglowałem ilość osób z naszego kraju na obczyźnie dopiero w hostelu, bo zdziwiło mnie, że nie dość, że przewoźnicy są z Polski, to hostel też był. Obsługiwali go sami Polacy, a ja sprawdzając te informacje odkryłem, że w Norwegii też jesteśmy najliczniejszą mniejszością. Głosy słyszy się nieustannie w centrum, w kolejkach, autobusach, przy zabytkach i w lokalach. Jest nas tam pełno! 🙂 


Pierwsze wrażenie – Atrakcje w Oslo 

Zaraz po wysiadce w centrum Oslo zobaczyć można widoczną dookoła architekturę. Budynki, mieszkania, apartamenty i biurowce sprawiają wrażenie, jakby ktoś bawił się projektowaniem, a ich proporcje są tak dobre, że można na nie patrzeć bez końca. Nie wytrzymałem sekundy, a już wyciągnąłem aparat i cyknąłem pierwsze fotki. 

Przyleciałem sam, a do spania zarezerwowałem wspomniany powyżej hostel. W większości przypadków, szczególnie, gdy podróżuję sam, wybieram tą formę spędzenia nocy, bo samo miejsce sprawia wiele okazji do poznania innych ludzi. Tym razem też nie było inaczej, bo zarówno obsługa, jak goście sprawili, że miałem już od początku kilka udanych rozmów i dużo dodatkowych informacji na temat tego, gdzie zjeść i co zobaczyć. Większość atrakcji, które chciałbym zobaczyć zaplanowałem już na miejscu dzieląc je na dni mojej obecności w mieście. Hostel kosztował mnie 700 nok za dwie noce. To bardzo mało biorąc pod uwagę, że ceny w Norwegii są co najmniej kilka razy większe niż u nas. 


Ceny w Oslo – Ile kosztują podstawowe rzeczy? 

Miałem taką jedną rozmowę w Oslo w ostatni dzień, jak siedziałem przy Operze (tej designerskiej) i ładowałem sobie telefon. Poprosiła mnie dziewczyna o ładowarkę, żeby sobie też podładować. W międzyczasie rozmawialiśmy o podróżach, lotach, życiu i cenach właśnie. Zaskoczyła mnie, jak wspomniała, że ludzie z Oslo latają do Londynu na zakupy, bo w Anglii jest taaak tanio. Pamiętam swój wylot do Anglii, gdzie wszystko wydawało mi się zupełnie odwrotne. Tak to jest, kwestia perspektywy. Ceny w Norwegii są tak wysokie, że gdziekolwiek nie pojadą, tak czują, że rzeczy są prawie za darmo. Jednocześnie dla osób pracujących na miejscu ceny nie są tak wysokie, jak dla przyjezdnych. 

Kilka przykładów: 

  • Butelka CocaColi 0,5l – 25 nok
  • Butelka wody 1,5 l – 20 nok 
  • BigMac – 95 nok 
  • Obiad w lokalu od 130 nok w górę 

To sprawia, że jednak na wydatki trzeba się przygotować 🙂 


Co warto zwiedzić w Oslo? 

Jak zwykle, na pytanie, co warto zwiedzić w Oslo nie ma jednej i prawidłowej odpowiedzi. Jedni będą szukać restauracji, gdzie skosztują regionalnej kuchni, inni skupią się na architekturze, zabytkach i parkach, których w mieście jest mnóstwo. Ja byłem w drugiej grupie, a to, co widziałem, robiło na mnie niewiarygodne wrażenie. Interesowało mnie też, jak ludzie postrzegają tam rzeczywistość, więc przy każdej okazji próbowałem nawiązywać rozmowę, dyskutować i pytać o życie. 

Skam to serial, który powstał właśnie w Norwegii, a jego historia jest bardzo ciekawa, bo to debiut dobrej reżyserki przy większym projekcie. Zajęła się nim Julia Andem. Przekonałem się między innymi, że rzeczywistość pokazana w serialu rzeczywiście tam tak wygląda i nic nie jest zbyt podkoloryzowane (co zresztą potwierdza sposób, w jaki reżyserka przygotowywała się do jego stworzenia).

Zdjęcia robiłem nie samowyzwalaczem, lecz pytałem o nie ludzi. To także świetny pretekst do rozmowy i sprawienia komuś przyjemności. Zazwyczaj, gdy pyta się o to pary, można się odwdzięczyć również robiąc im zdjęcie. Korzystam z tej możliwości przy praktycznie każdej samotnej podróży. 

Opera w Oslo – Jednym z pierwszych budynków, które zobaczyłem (i często się przewijał podczas mojej wyprawy) jest Opera. Wygląda niesamowicie zarówno z zewnątrz, jak w środku. Nowoczesny kształt, proporcje i sposób, w jaki współgra z otaczającym ją terenem robi wrażenie. Ostatnią noc spędziłem właśnie na jej dachu czekając na nocny transport na lotnisko. Tak bezpiecznie się poczułem, że zasnąłem na 3 godziny pod gołym niebem w marynarce i plecakiem pod głową. Widok był taki!

Park Ekeberg – Park, w którym znajdziemy kreatywne rzeźby (wiele z nich stosunkowo nowych) ale zobaczymy też niezwykłą panoramę miasta. Nie wiem, czy jest lepsze miejsce, aby zobaczyć całe Oslo z góry tak dokładnie. 

Park Vigelanda – Kolejny park (w Oslo jest ich bardzo dużo, a co ciekawsze, każdy ma swój, inny charakter). Ten zrobił na mnie największe znaczenie. To miejsce, które powinien zobaczyć każdy. Samo rozmieszczenie rzeźb, dokładność, z jaką są wykonane i struktura parku to uczta dla oczu. Nie mogłem się napatrzeć, a całość dopełniło rozmieszczenie wszystkich elementów i pogoda, która pozwoliła cieszyć się zastanym widokiem. 

Bygdoy – Półwysep na terenie Oslo, który charakteryzuje się przyjemnym widokiem, niezliczoną ilością widowiskowych miejsc do siedzenia i podziwiania obecnych dookoła łodzi. Szczególne wrażenie zrobiło na Oscarhall. Obok tej budowli zobaczymy między innymi fenomenalny widok na miasto, pałace, wille, plaże i ogrody. 


Dlaczego Oslo mnie urzekło? 

Przed wyjazdem nie spodziewałem się, że zobaczę tak bardzo wyróżniające się na tle innych miejsc w Europie miasto. Skandynawia jest piękna zarówno pod względem architektury, jak i mentalności, która tam panuje. Zaufanie społeczne jest ogromne, a ja w żadnym mieście na kontynencie w centrum nie czułem się tak bezpiecznie w nocy. Druga strona medalu jest taka, że Oslo jest miastem z wieloma regulacjami i ograniczeniami, jakie narzuca się na mieszkańców, jednak ich tradycja jest tak daleka, że z tego, co mówią, wcale tego nie odczuwają. 

Ludzie bardzo otwarcie ze sobą rozmawiają (przynajmniej Ci, z którymi zdarzyło mi się rozmawiać) i czują się akceptowani bez względu na jakiekolwiek czynniki kulturowe. Całą podróż będę wspominał jeszcze długo. 

Oslo kryje w sobie znacznie więcej atrakcji. Wymieniłem tylko te, które okazały się dla mnie najbardziej widowiskowe podczas weekendowego wyjazdu. Polecam sprawdzić na własną rękę 🙂

Pin It on Pinterest

Share This