Pewien czas temu szczególną uwagę zacząłem przykładać do tworzenia w sobie nowych nawyków i do walki z tymi złymi. Nie miałem pojęcia, że udane eksperymenty w sposób tak znaczący wpłyną na każdy aspekt mojego życia. Wcześniej skupiałem się na swoich celach ale jednocześnie zaniedbywałem takie podstawowe aspekty jak odżywianie, czy poranne ćwiczenia. Poniżej opisałem, co zrobiłem i jak każda ze zmian wpłynęła na moje nastawienie, energię i motywację do pracy, która trwa przez cały dzień. Wie o tym chyba każdy, kto ma ze mną styczność 🙂


Poranne nawyki – Jak zyskać motywację do pracy od rana?

Najważniejszy jest początek dnia. Możesz znać to uczucie, gdy otwierasz oczy i już przepuszczasz, jaki będzie ten dzień. Sam zauważyłem, że to, co zrobię rano kreuje w pewien sposób mój humor aż do zachodu słońca.

Godzina wstawania – Wcześniej różnie to bywało. Raz budziłem się o 8, raz o 9, raz o 7.30. Postanowieniem w tym zakresie było rozpoczęcie regularnego wstawania o godzinie 6.30 codziennie. Oczywiście musiało za tym iść dopasowanie pory, o której kładłem się spać. Zauważyłem też, że nastawienie i motywacja do wykonywania tego rodzaju wyzwań spada, gdy zbyt ostro się traktujemy. Jeżeli zdarzało mi się wstać nieco później (a zdarzało pomimo budzików) po prostu komentowałem to słowem “trudno” i leciałem dalej z zadankami. Otwierając oczy jednocześnie, bez względu na wszystko mówię na głos “ale dzisiaj wspaniały dzień”. Nie ma różnicy, czy za oknem pada śnieg, świat się wali, czy występują jeszcze inne czynniki. Samo powiedzenie tego zdania znacznie wpływa na samopoczucie.

Ścielenie łóżka – Czeka Cię wiele wymagających zadań tego dnia? Zacznij od ścielenia łóżka. Pierwsze zadanie wykonane rano z powodzeniem zwiększy motywację i zaufanie do siebie na resztę dnia. Wcześniej zdarzało mi się pracować jeszcze w łóżku. Kładłem laptopa obok, aby zaraz po obudzeniu otworzyć go i wrócić do obowiązków. Teraz dbam o to, by nie mieszać miejsc do pracowania w mieszkaniu z miejscami do spania. Mój umysł powinien je prawidłowo odczytywać.

Rolowanie / wałkowanie – Wcześniej przeczytałem, że najlepiej rolować się wałkiem wieczorem na rozluźnienie i lepszy sen. Zdecydowałem się jednak robić to rano. Jeżeli zastanawiasz się, skąd wziąć więcej energii i motywację do pracy, to pierwszy krok. Rozluźniony mogę stawiać czoła nawet najtrudniejszym wyzwaniom.

Zeszyt i zapiski – Codziennie rano i wieczorem zacząłem zapisywać rzeczy, jak na zdjęciu poniżej. Poranne nawyki tego rodzaju to super sprawa, gdy chcemy utrzymać motywację na dłużej. Może być to nawet spisywanie pomysłów (których rano może być dosyć sporo). Wiele z nich z wysokim prawdopodobieństwem wykorzystamy później. Przykładowo, jeżeli mam plan zadzwonić do konkretnej osoby lub podziękować komuś za coś, a tego nie zrobię, wiem, że zapiszę to sobie wieczorem. To powoduje, że nawet się nie zastanawiam w ciągu dnia, aby zamykać i doprowadzać do końca kolejne sprawy i po prostu maksymalnie wykorzystywać życie.

pytania na rano

Picie dużej ilości wody – Picie dużej ilości wody to kolejna rzecz, jaką wdrożyłem na stałe do harmonogramy. Organizm to przecież maszyna, która ma nas prowadzić na najwyższych obrotach codziennie jeszcze co najmniej przez kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. Uznałem, że warto zadbać, aby był nawodniony.


Czy poranne nawyki to marnowanie czasu? – Podsumowanie powyższych czynności

Można pomyśleć, że poranne nawyki i realizacja powyższych czynności zajmuje mi sporo czasu, a w dodatku jest wielkim wysiłkiem ale mało w tym prawdy. Rzeczywiście wszystkie powyższe czynności to maksymalnie 15 – 20 minut. Jednocześnie to kluczowe 15 minut dla reszty dnia. Następnie przychodzą inne czynności, które uznałem za obowiązkowe do wykonania w ciągu dnia, aby utrzymać energię, dobre samopoczucie i motywację do pracy.

Nigdy nie uznałbym tego czasu za zmarnowany. Zauważyłem, że przyczyniło się to do wzrostu codziennej efektywności o co najmniej 100%.

Medytacja – Bez względu, czy jest to konkretnie medytacja transcendentalna, czy vipassana, staram się poświęcić jej następne 15 minut dziennie. Znacznie częściej robię to w domu, jednak zdarza mi się wyjść, szczególnie w ładną pogodę w inne, ciche miejsce. Pozwala wyciszyć umysł, wpadać później na jeszcze lepsze pomysły lub po całym procesie podejść do jakiegokolwiek problemu zupełnie na nowo. Medytuję z przerwami od kilku lat, lecz teraz postanowiłem robić to codziennie. Pisałem o medytacji też w artykule dotyczącym zwiększania produktywności.

Ćwiczenia fizyczne – Rozciąganie, bieganie, czy dłuższy spacer to kolejne rzeczy, które uznaję za obowiązkowe każdego dnia. Nawet, jeżeli ma to być spacer i rozciąganie, warto skorzystać, gdy tylko nadarzy się okazja. Codzienny ruch w moim przypadku był ogromnym krokiem ku odzyskaniu ogromnych pokładów energii i motywacji. Obecnie przyjęło się, że codziennie nad ranem idę biegać nad jezioro niedaleko mieszkania. Zdecydowanie więcej ćwiczyłem podczas przygotowań do półmaratonu i dobrze jest wrócić do tego nawyku.

Powyżej opisałem jedynie kilka nawyków, które uważam za kluczowe. Chciałem jednak pokazać, jak ważne jest wyrabianie ich i trenowanie swojego organizmu na tym polu. Czas, w którym przywiązuje do nich szczególną uwagę jest jednocześnie czasem największej efektywności, kreatywności i skuteczności jednocześnie. Oprócz opisanych powyżej porannych rytuałów praktykuję dużą ilość żywieniowych nawyków, a także kilkanaście mniejszych rytuałów w ciągu dnia, dzięki którym radzę sobie ze wszystkim, co tylko pojawi się na horyzoncie.

Dobra wiadomość brzmi, że rzeczywiście po postanowieniu dotyczącym wytrwania w powyższych postanowieniach udaje mi się to, a rytuały praktykuję codziennie.

A jakie poranne nawyki Ty uważasz za kluczowe?

Pin It on Pinterest

Share This