Orange Warsaw Festival to impreza, która każdego roku skupia co najmniej kilka tysięcy osób, które przyszły na nią dobrze się bawić, posłuchać dobrej muzyki i skosztować niezastąpionej atmosfery. Obok OPENER’a to mój ulubiony festiwal ze wszystkich, na których miałem okazję przebywać, a poniżej opowiem dlaczego.

Orange Warsaw Festival – Co w nim takiego wyjątkowego?

Mimo, że plany, które mieliśmy na początku, gdy planowaliśmy grupą jechać na Orange Warsaw Festival zmieniły się niedługo przed nim, cała impreza była fenomenalna. Organizatorzy zadbali o większość aspektów, które pozwalają na bezpieczną i dobrą zabawę przy muzyce ulubionych artystów.

Oprócz chęci spędzenia świetnego czasu wśród przyjaciół to właśnie dla artystów tam pojechałem. Quebonafide, który jest moim ulubionym, topowym artystą w Polsce od wielu lat, Marshmello i Miley Cyrus to tylko kilku z nich. To oni najbardziej zwrócili moją uwagę choć większość koncertów była na dobrym poziomie.

Grali:

W 1 dzień:

  • Quebonafide
  • Rita Ora
  • Solange
  • Marshmello
  • Łona&Webber&The Pimps
  • SG Lewis
  • Bitamina
  • Otsochodzi

W drugi dzień:

  • Jan – Rapowanie
  • Min T
  • LOR
  • Troye Sivan
  • Miles Kane
  • The Racounters
  • Terrific Sunday
  • Miley Cyrus
  • Julia Pietrucha

Atmosfera – Zauważam znaczną różnicę pomiędzy festiwalami, na których widać mizerną ochronę i nie można poczuć się bezpiecznie (zazwyczaj są za darmo), a takimi, gdzie trzeba zapłacić te kilkaset złotych za karnet (Orange Warsaw). Nie było dosłownie żadnej nieprzyjemnej sytuacji, nie widziałem ludzi w jakimś nadwyraz ciężkim stanie, czy takich, którzy okazaliby się niebezpieczni. Większość osób dobrze się bawiła, uśmiechnięta, otwarta i gotowa, aby zawierać nowe znajomości. Można było pogadać o czymkolwiek z prawie każdym. Wszystko dokładnie tak, jak chciałem i w pełni bezpiecznie!

Bezpieczeństwo – Odniosłem się do tego już w powyższym punkcie ale Orange Warsaw to jeden z niewielu festiwali, na który rodzice mogą swobodnie zabrać swoje dzieci. Nawet w późnych godzinach było widać wielu rodziców, którzy dzielnie trzymali swoje dzieci na barana na Marshmello skupiając się na wspólnej zabawie.

Lokalizacja – Nie dość, że festiwal znajduje się w Warszawie, do której z Poznania było dość blisko, to dookoła lokalizacji nie było większych korków, a dotarliśmy bez problemu taksówką w chwilę czasu. Nawet rozmieszczenie stref na samym terenie imprezy, scen, gastronomii i innych perfekcyjne. Jedynie zapach (to tor wyścigów konnych) czasem się pojawiał w niektórych miejscach, jednak nie miał wpływu na ogólne odczucia z imprezy.

Ziomale – Pewnie, że z jednej strony jeździ się na festiwale dla artystów ale z drugiej strony to też okazja, aby spotkać się z przyjaciółmi (których czasem nie widzieliśmy bardzo długo). Nam się udało zgadać w kilkanaście osób, co jeszcze bardziej uatrakcyjniło imprezę i pozwoliło stworzyć nam trochę wspomnień.

Orange Warsaw Festival podsumowując bardzo na plus. Mam nadzieję do zobaczenia w następnym roku! Więcej zdjęć na moim Instagramie.

Pin It on Pinterest

Share This