Planowanie i ustalanie celów w życiu jest jak dieta podczas robienia masy na siłowni. Możesz o to nie dbać i nawet ciężko trenować to jakiś wynik będzie. Niestety mierny. Możesz też przyłożyć się do obu aspektów i patrzeć na postępy szybkie jak rezultat walki finałowej w KSW  37.

No i Steven Covey mówił, że to pomaga w podążaniu za prawidłowymi priorytetami w życiu. Unikniemy sytuacji w której wejdziemy na drabinę a potem zorientujemy się, że stała przy złej ścianie. Ja mu wierze.

Poniżej pokazuje parę sposobów na planowanie życia do przodu. Napisze coś o swojej metodzie(mało), bo warto potestować kilka i dopasować system do siebie. Będę trochę linkował, bo w tym wpisie nie wymyślam niczego odkrywczego.

Planowanie sposób 1 – Getting Things Done

Polega na tym, że wszystko, czym zajmujemy niepotrzebnie umysł wyrzucamy na kartki, do teczek, folderów itp. Budujemy „system”, do którego wrzucamy wszystkie sprawy. Autor mówi (i słusznie), że nasz umysł nie powinien zajmować się składowaniem takich informacji jak godziny przyszłych spotkań, daty i wprowadzenie nowej Tesli. Lepiej, żeby działał kreatywnie i był wolny od śmieciowych myśli.

Allen krytykuje popularne w kołczingu systemy zarządzania czasem (opisane poniżej). Uważa, że taki sposób konsturowania celów wiąże się z frustracją, jeżeli nie wykonamy zadania lub nie osiągniemy jednego z celów. Przedstawia swoją metodę, jako pozbawioną możliwych, negatywnych skutków.

 

Metoda składa się z kilku etapów.

Gromadzenie(zbieranie swoich spraw), Analiza(opróżnianie inboxów), Porządkowanie(odpowiednia kategoryzacja zadań), Przegląd(aby wszystko było aktualne i  funkcjonalne), Działanie(wybór najlepszych opcji)

 

David Allen zwraca uwagę na kilka podstawowych, ważnych zasad.

Między innymi:

Jeżeli coś zajmuje mniej niż dwie minuty, zrób to teraz.

Bardzo ważne jest przeglądać i aktualizować swoje listy raz w tygodniu.

Tu możecie więcej poczytać o metodzie

W tym filmie jest wyjaśniona w skrócie(rysunkowo)(nieporównywalnie do książki)

Książka pozwala wejść z efektywnością na kompletnie inny poziom. Zauważyłem po wdrożeniu niektórych technik, że robię wiele więcej w krótszym czasie.  Jednocześnie wyeliminowałem stres związany z pamiętaniem o „sprawach”. Nie wdrożyłem wszystkich elementów (system 43 folderów zastąpiłem inną metodą). Nie o to chodzi, żeby wszystko przyjmować bez weryfikacji. Wybierajmy to, co nam się najbardziej przyda.

Planowanie sposób 2 – Kołczingowy

Polega na spisywaniu celów techniką SMART (o której słyszał już każdy) wraz z deadline’em. Ogólnie kołczing to karuzela śmiechu ale z niektórych aspektów można coś podebrać.

Tu możesz działać różnie np.

Po pierwsze: Spisujecie wszystkie cele, które chcemy osiągnąć (żeby wyszło min. 120)

Po drugie: wybieracie 5 najważniejszych w tym etapie życia

Po trzecie: wypisujecie jak najwięcej sposobów na to, jak dość do każdego z tych celów. Niech będzie co najmniej  10.

Albo opowie Wam o tym taki kołcz, Michał Pasterski w dwóch swoich wpisach. Professional.

Jak stawiać sobie cele, które osiągniesz (część 1)

Jak stawiać sobie cele, które osiągniesz (część 2)

O tej metodzie możecie dużo przeczytać i łatwo wdrożyć po przeczytaniu takich klasyków jak np.  „Obudź w sobie olbrzyma” Anthonego Robbinsa , który mówi nam między innymi coś takiego:

„Zanim skończysz czytać ten rozdział, stworzysz sobie przyszłość tak nieodpartą, postawisz tak wspaniałe cele,   że nie powstrzymasz się przed postawieniem tego pierwszego kroku właśnie dzisiaj. Zajmiemy się czterema dziedzinami twojego życia:

  1. CELE ZWIĄZANE Z ROZWOJEM WŁASNYM,
  2. CELE ZWIĄZANE Z KARIERĄ ZAWODOWĄ, INTERESAMI, FINANSAMI,
  3. CELE ZWIĄZANE Z ROZRYWKĄ I PRZYGODAMI,
  4. CELE ZWIĄZANE Z DZIAŁANIAMI DLA DOBRA INNYCH.

Wyznacz sobie czas na wymyślanie wszelkich możliwych projektów w każdej z tych dziedzin. Pisz bez zastanowienia, nie bądź cenzorem samego siebie – po prostu zapisuj wszystko, co przyjdzie ci do głowy. Nieustannie zadawaj sobie pytanie: CZEGO CHCIAŁBYM OD ŻYCIA, GDYBYM WIEDZIAŁ, ŻE MOGĘ DOSTAĆ DOSŁOWNIE WSZYSTKO? PO CO BYM SIĘGNĄŁ, GDYBYM WIEDZIAŁ, ŻE NA PEWNO MI SIĘ UDA”

Planowanie – Inne Sposoby

Gordon Dryden w swojej książce „Rewolucja w uczeniu” przedstawia nam taką propozycję:

Cel….

  1. Uwarunkowania ekologiczne (Jakie mam zasoby?  Co z tej wiedzy mi się przyda? Co z tego przyda się mojemu światu?)
  2. Zobowiązanie (Czy mam ochotę dołożyć wszelkich starań, by osiągnąć swój cel?
  3. Działanie (Pierwszy krok, następny, kontynuacja)
  4. Przywidywane przeszkody
  5. Sprawowanie kontroli (w jaki sposób kontroluję realizację celu? Jak mi idzie? Kto może mi doradzić?)
  6. Wsparcie (jakiego wsparcia potrzebuję?)
  7. Lustracja (Czy muszę coś zmodyfikować, by osiągnąć swój cel?
  8. Samoocena (Do jakiego stopnia udało mi się osiągnąć cel?)

Brak sposobu jako sposób

Jak to żyć bez planów i celów?  W jednej z teorii wcale nie musisz planować.

Znalazłem takiego sympatycznego gościa, który mówi, jak podchodzić do organizowania życia jeszcze inaczej. Bez planowania i bez ustalania celów. U mnie się nie sprawdza. Nie mógłbym tak żyć. Wyrobiłem sobie w stosunku do planowania i celów.

 

Ode mnie

 

Mój sposób polega na zmieszaniu metod powyżej. Od trzech lat planuję i próbuję różnych metod. W tym czasie dodaję, doskonalę i zmieniam swoje sposóby. Obecny jest indywidualnie dopasowany i nie sądzę, by sprawdził się u Ciebie. Lepiej, żebyś zapoznał się z różnymi opcjami i próbował stworzyć swój.

Możesz w ten sposób inwestując trochę swojego czasu (w zależności od metody wdrażanie do od 1 do paru dni), zbierać efekty w postaci efektywniejszego funkcjonowania przez lata. Jak dla mnie, to się opłaca.

Dla mnie ważne jest, żeby cele były na czymś fizycznym (jak kartka papieru). Wtedy jak skreślam dany punkt czuje większą satysfakcje i moc sprawczą.

Jeżeli chodzi o sposoby to tyle. Możliwe, że coś pominąłem. To znaczy, że nie spotkałem się z danym sposobem, albo zapomniałem.

Teraz możesz iść takim torem:

 Zdecyduj, czego chcesz.

 Przystąp do działania.

Obserwuj, co się sprawdza, a co nie.

Zmieniaj swoje zachowanie dopóty, dopóki nie osiągniesz zamierzonego celu


Albo napisz do mnie na:

adrianpredkiewiczpl@gmail.com


Albo będziesz jak Kot z „Alicji w krainie czarów”

„LEWIS CARROLL, ALICJA W KRAINIE CZARÓW (przeł. Robert Stiller)

–              Czy nie zechciałbyś mi powiedzieć, którędy mam teraz iść?

–              To zależy w dużym stopniu od tego, gdzie chcesz dojść – od powiedział Kot.

–              Właściwie to mi wszystko jedno — rzekła Alicja.

–              W takim razie obojętne, którędy pójdziesz – odpowiedział Kot z Cheshire.”

Pin It on Pinterest

Share This