Podróż do Barcelony była niezwykłym przeżyciem nie tylko z tego względu, że w jednym w hosteli kapało nam z sufitu, a w drugim próbowano nas okraść. Miasto pełne jest miejsc, które zdecydowanie warto zobaczyć. Łącząc np. wiedzę o katalonii, jej historii ze zwiedzaniem stadionu Camp Nou istnieje ryzyko, że w dosłownie chwilę zakochamy się w tym miejscu. Co zwiedzić w ciągu kilku dni? 


Co warto zobaczyć w Barcelonie przez 3 dni – Nasze doświadczenia 

Przyjeżdżając na podróż do Barcelony mieliśmy listę miejsc, które chcemy zobaczyć. Ja za obowiązkowe punkty uznałem Park Guell (bardzo lubię oglądać parki, naturę, przyrodę), stadion Camp Nou, La Baqueria i plażę razem z biurowcami, gdzie w pewnym momencie kariery miałbym okazję pracować (z której zrezygnowałem i to była dobra decyzja). Dodatkowo mieliśmy też inne miejsca, znane kamienice i oczywiście okryty wielką sławą kościół. 

Kilka spostrzeżeń, jakie można było wyciągnąć już na początku podróży: 

Barcelona jest stosunkowo czystym miastem – Wszędzie poustawiane są śmietniki (dosłownie na każdym kroku jest co najmniej jeden). W większości są całkowicie opróżnione i widać, że w znacznej większości miasta dba się o zachowanie porządku na ulicach. To bardzo na plus! 

Trzeba uważać na rzeczy – Miasto znane jest także z kieszonkowców, na których trzeba uważać szczególnie w miejscach publicznych i turystycznych. Pilnowanie kieszeni było jednym z obowiązków, który wypełnialiśmy. Mieliśmy też jedną przygodę w hostelu (spałem ponad 40 – 50 razy w różnych i nigdy się z czymś takim nie spotkałem), gdzie próbowano nas okraść (na szczęście bezskutecznie). 

Wszystko robi się później – Przykładowo ja zdecydowałem się jedynie na odwiedzenie różnego rodzaju pub’ów wieczorem. Kluby w Barcelonie zapełniają się mniej więcej wtedy, kiedy ja lubię z nich wracać, gdy jestem w Polsce. Kolację je się tam około 21 godziny, a następnie idzie ze znajomymi do różnego rodzaju lokali, barów i innych. To sprawia, że kluby mają szansę zapełnić się dopiero w okolicach 2-3 godziny. 

Zaczepia zdecydowanie mniej ludzi niż w innych europejskich stolicach – Oczywiście, zdarzają się propozycje kupienia narkotyków i naciągnięcia na inne przedmioty ale z tego, co zauważyłem (to tylko moje spostrzeżenia), zdecydowanie rzadziej niż w innych miejscach w europie, jak Paryż, Amsterdam, czy Praga. Po powrocie z Maroko byłem przygotowany i ubezpieczony na nieustanne nagabywanie, a w Barcelonie przez cały wyjazd może zaczepiono nas z dwa razy. 

Dużo przyjaciół z kraju – Jak w dużej ilości miejsc na świecie, w Barcelonie też spodziewać się można dużej ilości Polaków. Przykładowo w parku Guell poprosiliśmy o zrobienie nam zdjęcia przypadkowej pary (po angielsku oczywiście), a po jego zrobieniu, gdy rozmawiali między sobą, okazało się, że też są z Polski! Głosy w naszym języku usłyszeć można wszędzie od parków do stadionu i jeszcze dalej. 

Nie wszyscy mówią po angielsku – Nic oczywistego, jednak warto zaznaczyć, że nawet powiedziałbym, że stosunkowo mało osób w Barcelonie potrafi dogadać się w tym języku. Zazwyczaj próbują mówić po katalońsku oczekując, że się ich zrozumie. 

Katalończycy wyglądają na bardzo przywiązanych do siebie i tradycji – Trafiliśmy akurat na czas, gdy obchodzony był Narodowy Dzień Katalonii. Widać było, jak większość miasta chodziła w jednakowych koszulkach, uczestniczyła w marszu i wspierała się wzajemnie. Region ma bardzo ciekawą, lecz trudną historię, a problemy i konflikt polityczny pomiędzy nim, a resztą Hiszpanii jest dalej widoczny. 


Co zwiedzić w Barcelonie? – Znane i piękne miejsca 

Barcelona posiada wiele wspaniałych, pięknych, inspirujących miejsc, które nie tylko pobudzają wyobraźnię ale wyzwalają podziw do osób, które w swoim czasie je stworzyły. Ciekawe jest to, że po mieście poruszaliśmy się głównie pieszo. Punkty oddzielone są od siebie po kilka kilometrów, co sprawiło, że wyjazd był też pełny sportu 🙂  Poniżej wymieniam miejsca mniej więcej w kolejności, w której je odwiedziliśmy: 

Park Guell – Jedno z najsłynniejszych dzieł architekta, jakim był Antoni Gaudi. Kto by pomyślał, że jeden z czołowych artystów swoich czasów mógł zmienić miasto na zawsze, aby teraz kilka milionów turystów rocznie spacerowało podziwiając każdy szczegół jego pracy. Guell był bogatym przedsiębiorcą, który poznał Gaudiego w Paryżu. Zaprzyjaźnili się ze względu na wspólne podejście (podobne) do sfery duchowej (podobno), a także spojrzenie na architekturę. Początkowo inwestycja miała zostać całym osiedlem mieszkaniowym dla zamożnych mieszkańców, lecz została porzucona. Zbudowano jednak sam park Guell, który swoimi krętymi ścieżkami pomaga dobrze spędzić czas i zebrać inspiracje. 

Casa Mila i Casa Batllo – Kamienice artysty, o którym mogliśmy przeczytać nieco wyżej. Patrząc na nie bez wahania można dostrzec jego geniusz, oryginalność i niezwykłą wyobraźnię jak na tamte czasy. Obie kamienice znajdują się w niedalekiej odległości od siebie, co sprawia, że dojście i oglądnięcie ich nie zajmuje dużo czasu. 

Sagrada de Familia – Przechodzimy do uważanego za jedno z najwybitniejszych osiągnięć Gaudiego, obowiązkowy punkt każdego turysty, który przybędzie do Barcelony, niezwykły kościół secesyjny. Ogromny rozmiar budowli, jej oryginalność i niekonwencjonalne rozwiązania w niej zastosowane, wygląd zewnętrzny, zrobią wrażenie nawet na osobach, które są dosyć wybredne w ocenie dzieł architektonicznych. 

La Baqueria – Miejsce na kształt wielkiego targu pełnego owoców morza, słodyczy, koktajli i innych przysmaków. Wybór jest ogromny, stragany z różnego rodzaju produktami robią wrażenie, a ludzi zazwyczaj jest dosyć sporo. Pamiętamy – pilnujemy kieszeni! Koktajl stamtąd było co najmniej pyszny. 

View this post on Instagram

Smacznego 🥤

A post shared by Adrian Prędkiewicz (@adrian_predkiewicz) on


Camp Nou Tour Experience – Stadion w Barcelonie od środka 

Zwiedzanie stadionu w Barcelonie (Camp Nou), czyli niemal świętego miejsca dla kibiców z różnych części świata, a szczególnie z Katalonii było wyjątkowo dobrą decyzją. Podczas tak zwanego Camp Nou Tour Experience, czyli kupnie biletów na specjalnie zaprojektowaną dla turystów trasę po Muzeum i stadionie można zobaczyć naprawdę wiele. To, co rzuca się w oczy już na samym początku to niezwykle zaplanowane doświadczenie osoby wchodzącej na obiekt. W muzeum dostępna na wyciągnięcie jest cała historia klubu od początku aż do czasów dzisiejszych, puchary, informacje o trenerach, wycinki z gazet i inne. Studiowanie historii zajęło mi parę godzin. 

Natomiast wchodząc na stadion można zobaczyć szatnię gości, stadion z dołu, z góry z wyznaczonego miejsca na trybunach, z miejsca dla prasy, można wejść na murawę korytarzem, którym wchodzą na mecz gwiazdy i wiele innych. Sam nie mogłem się nacieszyć tym widokiem, choć wcześniej nie kibicowałem FC Barcelonie. Podróż można zapieczętować kupnem pamiątki w firmowym sklepie.

Plaże (Barcelonetta i Bogatelli) – Plaże w Barcelonie w okresie, w którym na nie poszliśmy, były prawie puste, co bardzo nas ucieszyło (lekko poza sezonem – połowa września). Pogoda dopisywała, można było wykąpać się w morzu. Jednocześnie warto zaznaczyć, że w mieście są kamieniste plaże. 


Jedzenie w Barcelonie – Potrawy, których spróbowałem i nie żałuję 

Paella – Danie, które podobno (z tego co czytałem) trzeba zjeść w Barcelonie. Nie mogłem sobie odmówić, więc już pierwszego dnia się na nie zdecydowałem. Paella to takie jedzenie z ryżem podawane na czymś w rodzaju patelni. Ma też dodatki, ja zdecydowałem się na danie z owocami morza. Świetnie to smakowało.

Tapas – To charakterystyczne dla tego miejsca, niewielkie przystawki. Można zamówić najróżniejsze od oryginalnych frytek z dodatkami po chleb z pomidorami lub owoce morza. 

Podsumowując poleciłbym Barcelonę każdemu, kto szuka miejsca na krótki wypad i jest gotów trochę pozwiedzać. Kilka dni wystarczy, aby zobaczyć wiele ciekawych miejsc, poczuć klimat miejsca i pójść na plażę. Bardzo mi się podobało, a jeżeli pojawiłyby się konkretne pytania, chętnie na nie odpowiem.

Pin It on Pinterest

Share This